≡ Menu

5 suplementów Wellness Oriflame, których nie używam

  1. Wellnesspack – flagowy produkt Wellness, który został fajnie pomyślany: zawiera 21 saszetek (porcji) – każda saszetka zawiera dwie kapsułki oleju z ryb OMEGA 3, kapsułkę ASTAKSANTYNY oraz sporą tabletkę zawierającą niezbędne minerały i witaminy. Dobry produkt, jest wersja dla kobiet i wersja dla mężczyzn, od tego produktu warto zacząć suplementację, bo daje wszystko, czego potrzebuje zdrowy człowiek. Występuję w subskrypcji, dzięki czemu czwarte opakowanie mamy gratis. Dlaczego nie używam? Bo używam SuperShake, który zawiera wszystkie minerały i witaminy, więc nie ma sensu tego duplikować. Używam też astaksantyny jako osobnego produktu, ale o tym napiszę niżej.
  2. Omega 3 – suplement diety z olejem rybnym, zawiera EPA (kwas eikozapentaenowy) oraz DHA (kwas dokozaheksaenowy). Takie pudełeczko zawiera 60 kapsułek, a ponieważ rekomendowana dzienna porcja to 2 kapsułki, opakowanie starcza na miesiąc. Dlaczego nie używam? Mimo to, że ten produkt jest dość dobrej jakości (pozyskiwany z małych dziko żyjących ryb, posiada certyfikat Friend of the Sea), to po prostu kwasy omega 3 suplementuję w inny sposób, najczęściej ze świeżego oleju lnianego. Olej jest wrażliwy na temperatury i upływ czasu, szybko traci swoje właściwości.
  3. Koktajl Natural Balance – właściwie nie wiem, co dobrego o nim napisać, bo ani odchudza ani specjalnie nie jest zdrowy, zawiera suklarozę, do której jako substancji słodzącej nie mam zaufania. I ten koktajl niespecjalnie gasi głód.
  4. Napój z błonnikiem prebiotycznym – bez przesady, błonnika jest dostatek, wszystkie rośliny zawierają błonnik, nie muszę wydawać kilkudziesięciu złotych za błonnik;
  5. Napój w proszku Aqua Glow – 15 saszek – 110 zł, nie wiem, czy śmiać się czy płakać, pozostawię bez komentarza.

4 suplementy Wellness Oriflame, których używam

Za to myślę sobie, że skoro wymieniłem produkty, których nie używam, mogę też wspomnieć o 5 produktach, których używam i z których jestem zadowolony.

  1. Astaksantyna – nie będę pisał o jej właściwościach, bo za specjalnie na tym się nie znam. Zacząłem jej używać, bo słyszałem, że dobrze działa na odporność. Zacząłem bez specjalnego przekonania, ale ponieważ i tak robię zakupy w Oriflame, to wrzucałem do koszyka – szczególnie jak była jakaś promocja. Zrobiłem sobie zapasy i używałem, na początku – dwie kapsułki dziennie, jedna rano, druga wieczorem. Potem w dobie koronawirusa zwiększyłem dawki – dwie kapsułki rano i dwie kapsułki wieczorem. Po jakimś czasie orientowałem się, że od dwóch lat w ogóle nie choruję – żadnych przeziębień, katarów, kaszlów, zero lekarzy, no i żadnych objawów koronawirusowych – i mam mocne podejrzenia, że może mieć to związek z astaksantyną, Podobne rzeczy mówią też inni. Astaksantyna zostaje ze mną, bo naprawdę wierzę, że moja odporność znacznie się polepszyła na skutek stosowania tego produktu. Do kupienia tutaj >>>
  2. SuperShake – nie potrzebuję się odchudzać i nie stosuję tego produktu regularnie. Traktuję go jako zastępnik zwykłego posiłku – wtedy kiedy jestem głodny i wtedy kiedy nie mam czasu. Mogę poświadczyć, że po pierwsze jest dużo smaczniejszy ten produkt od koktajlu i naprawdę przestaję być głodny – to zasługa dobrego doboru białek. Mam też sygnały z pierwszej ręki, że jest to bardzo dobry i łatwy produkt do odchudzania. Można by użyć hasła ODCHUDZANIE DLA IDIOTÓW! Nie wymaga liczenia kalorii, nie wymaga gotowania. Wystarczy zrobić jedno – normalne posiłki, które jedliśmy do tej pory, zastąpić SuperShake, który jest zdrowy – zawiera minerały i witaminy, które zawiera WellnessPack, zawiera dużo białka, i jest słodzony naturalną stewią. Do tego dochodzi mleko, bo rozcieńczamy go w mleku.  Oczywiście nie zastąpić wszystkie posiłki, ale najlepiej dwa, czyli np. śniadanie i kolację. I jest tani, bo w tej sytuacji posiłek kosztuje nas kilka złotych. Do kupienia tutaj >>>
  3. Baton proteinowy Natural Balance z owocami jagodowymi – zastępuję nim słodycze, ma dużo lepszy skład niż poprzednie batony Oriflame, nie mówiąc o sklepowych słodyczach. Zawiera koncentrat białka serwatkowego, o którym pisze Pepsi Eliot. Do kupienia tutaj>>>
  4. Wapń pochodzenia morskiego i witamina D – używam z kilku powodów:  wapń pomaga zapobiegać spadkowi masy kostnej i wzmacniać układ odpornościowy. Po drugie z uwagi na wysoką przyswajalność, która w przypadku suplementów jest istotnym parametrem. Wapń ten zawiera AQUAMINTM – źródło wapnia cechującego się wysoką przyswajalnością, pozyskiwanego z wodorostów rosnących w zimnych wodach wokół Islandii. Wodorosty są doskonałym źródłem wapnia oraz wielu pierwiastków śladowych. Dodano do niego witaminę D, by zagwarantować jego optymalne przyswajanie przez organizm. Do kupienia tutaj >>>

 

Podobne wpisy:

by artur

0 comments… add one

Leave a Comment